2015/01/29

thoughtful thursday: reading cities

You take delight not in a city's seven or seventy wonders, but in the answer it gives to a question of yours.
Italo Calvino, Invisible Cities

IMG_8924

Czy też macie tak, że jeżdżąc wielokrotnie w te same miejsca, za każdym razem przywozicie z powrotem zupełnie inne wrażenia, nawet jeśli to kolejny raz te same ulice, te same trasy, podobne jedzenie? Zastanawiałam się ostatnio, od czego to właściwie zależy, wracając z Londynu przyklejona bokiem głowy do szyby trzęsącego się autobusu. Swoją drogą, przyzwyczajona teraz do mieszkania w niedużym mieście, życia na kampusie i tego, że wszystko mam w zasięgu pięciominutowego spaceru, coraz trudniej jest mi pogodzić się z faktem, że metro to wcale nie świstoklik.
Porzucając jednak tę zbędną dygresję - najciekawsze jest właśnie to, że za każdym razem czyta się to miasto zupełnie inaczej. I jestem prawie pewna, że przy odrobinie postarania, to samo można by powiedzieć o wielu innych miejscach na Ziemi. Warto się zastanowić nad tym, jak czytać miasta, na co zwracać uwagę, żeby zawsze ujrzeć coś nowego, i po prostu - jakie drobne rzeczy można robić podczas zwykłego spaceru po odwiedzanym, albo i dobrze nam znanym miejscu, by było milej i ciekawiej. 

IMG_8917

2015/01/11

FAQ: studia w UK

Witam! Jak zawsze mam doskonały timing, tym razem z dwóch powodów. Po pierwsze, w nadchodzącym tygodniu mija termin składania aplikacji na studia w Wielkiej Brytanii, a po drugie, mam w tym tygodniu egzaminy. Wniosek jest taki, że nikłe są szanse, iż moje złoty rady pomogą komukolwiek aplikującemu w tym roku, natomiast z mojej perspektywy, tworzenie takiej kupy tekstu zamiast uczenia się do egzaminów, to doprawdy szczyt rozsądku.

Przechodząc do rzeczy, jestem w stanie odpowiedzieć na te najważniejsze pytania dotyczące studiów w Anglii, ale nie znam szczegółów aplikacji na konkretne kierunki inne niż mój, czyli architekturę. Starałam się też i tym razem uniknąć spraw oczywistych - osoby niezorientowane, a zainteresowane tematem, odsyłam na początek na UCAS, czyli brytyjski system aplikacji, gdzie wszystko jest bardzo dokładnie i przystępnie wyjaśnione.


IMG_8852bwsm

Aplikacja i formalności.



2014/12/29

mixtape monday: twenty fourteen

Untitled

Wyszło na to, że jest to muzyczne podsumowanie roku, choć niektóre rzeczy odkryłam dopiero w ostatnim czasie, a innych słuchałam nieustannie miesiącami. Uwielbiam wszystko, co się tu znalazło, więc postaram się już ich osobno nie wychwalać. Wiele pozycji jest oszczędnych w słowach lub całkiem ich pozbawiona. Kilka z nich znalazło się tutaj dzięki Wam, za co jestem naprawdę wdzięczna. Kolejność losowa i nieistotna.




Untitled




Gdzieś między My Bloody Valentine i sielankowymi momentami Twin Peaks.

Untitled






Tu jest dla odmiany dużo słów, ale są tak bardzo ładne. Choć barwa głosu Joanny jest tak wyjątkowa, że mogłaby śpiewać dowolne bzdury, a i tak bym ją wielbiła.




O tym zapomniałam na bardzo długo. Na szczęście przyszedł mi jakiś czas temu do głowy rewolucyjny pomysł odpalenia starego ipoda.

Untitled






Klasyk nad klasykami, ale takie najlepiej koją nerwy.


A Kiasmos to moje ostatnie, cudowne islandzkie odkrycie.

  

Ciekawa jestem jakie są Wasze hity roku. Udanej zabawy w środę i do zobaczenia w 2015!

Untitled

2014/12/21

glim

Untitled

Od tygodnia jestem już z powrotem w Warszawie. Mój pokój przeżył inwazję zabawek i starych mebli, ale wszystkie inne rzeczy stoją niczym zamrożone tak, jak je tam zostawiłam. Po męczącym projekcie miło mieć teraz kalendarz zapełniony raczej spotkaniami niż deadlinami, a myśli o wiszącej nade mną kolejnej pracy i egzaminach póki co skutecznie uciszam. Teraz tylko kawa (wreszcie dobra), spacery, filmy i książki, byczenie się, grzane wino i domowy harmider. Czekam tylko na śnieg i porządne zmarznięcie. 

Untitled
Gdyby tak wszystkie książki na świecie były czerwone.

2014/11/28

november in photographs

Untitled
Untitled

Listopad - budzenie się we mgle i brak siły do wstania, Twin Peaks, ambitne rozpoczęcie nowego życia wraz z kupnem karnetu na siłownię, noce w studio, amok, mince pies, palce boleśnie sklejone kropelką - czas, który zleciał błyskawicznie, i bardzo dobrze. Ostatnie dni trochę mnie przytłoczyły, kolejne dwa tygodnie zapowiadają się jeszcze gorzej, ale gdy już miną, odetchnę z ulgą, wrócę do domu i będę najszczęśliwszym człowiekiem świata.

Untitled
Untitled
Untitled
Untitled
Untitled
Untitled
Untitled
Untitled
Untitled